niedziela, 8 stycznia 2012

Stefan Ossowiecki

Stefan Ossowiecki, 1895

Stefan Ossowiecki -ur. 22 sierpnia 1877 w Moskwie – zm. 5 sierpnia 1944 w Warszawie – był polskim inżynierem zajmującym się zjawiskami paranormalnymi, uważany rónież za jasnowidza. Ukończył studia inżynierskie w Petersburskim Instytucie Technologicznym. Napisał książkę "Świat mego ducha i wizje przyszłości". Stefan Ossowiecki posiadał pięcioro rodzeństwa, dwie siostry (Wiktorię i Wandę) i trzech braci (Stanisława, Henryka i Eugeniusza). Zginął w powstaniu warszawskim – najprawdopodobniej zamordowany przez gestapo w dniu 5 sierpnia 1944 r., podczas jednej z masowych egzekucji przeprowadzanych w ruinach gmachu Generalnego Inspektoratu Sił Zbrojnych (Aleje Ujazdowskie 3/5).
Według relacji samego Ossowieckiego oraz osób z jego otoczenia, posiadał on następujące umiejętności paranormalne:
telepatię,
telekinezę,
bilokację,
eksterioryzację,
postrzeganie aury.
Zdolności Ossowieckiego miały rozwijać się stopniowo: w wieku 14 lat zauważał u siebie telepatyczne odbieranie myśli, na studiach ujawniły się zdolności jasnowidzenia i telekinezy, zaś w wieku 35 lat pozostało jedynie jasnowidzenie i bilokacja. Za osobę, która zauważyła rzekome zdolności Ossowieckiego i nauczyła go technik ich rozwoju uważa się Worobieja, żydowskiego kabalistę.
Ossowiecki częściowo przepowiedział swoją śmierć. Poinformował przyjaciół, że gdy umrze, nie odnajdą jego ciała. Powiedział: "Ja zginę tak, że nikt nie znajdzie mego trupa. Wkrótce to nastąpi".
Stefan  był bliskim przyjacielem marszałka Józefa Pilsudskiego. W latach międzywojennych był uważany za najwybitniejszego jasnowidza na świecie. W młodości potrafił lewitować. Kładł się wtedy na plechach, po czym na oczach świadków unosił się nad ziemią. Pod koniec życia obudziły się w nim niezwykłe zdolności porównywane do Nostradamusa. Ossowiecki widział przyszłość Polski. W 1938 roku podał dokładnie datę wybuchu drugiej wojny światowej, a także powiedział, że dokona się rozbiór Polski między Niemcami a Rosją. Najciekawszy fragment dotyczył tego, co mówił o dalszej przyszłości naszego kraju. Jego zdaniem Polska odegra niesłychanie ważną rolę w procesie duchowego odrodzenia świata. To właśnie nasz kraj wskazywał jako ten, który będzie wzorem dla innych.

--------

Kolejny Polskie wizjoner, mówiący o naszym kraju, Stefan Ossowiecki jak przeczytaliśmy był bardzo znanym w miedzywojennej Polsce. To czy miał on zdolności lewitacji, no cóż może i posiadał ale ja sam w to nie wierze, podobnie w telekineze, no rozumiem można przewidywać, mieć wizje, takie jakby przeczucie, ale to sie odbywa w sferze umysłu, psychiki w świecie metafizycznym, a nie czysto fizycznym;). Takie moje zdanie:). No ale ok, Stefan Ossowiecki nie mówi wiele o przyszłości, choć może i powiedział to jednak nie mogłem znaleść interesujących mnie faktów. Jeśli wierzyć jego przepowiedni to można nadać mu pewną wiarygodność, bo o ile to prawda to kilka znaczących faktów przewidział. Ba przewidział czy przepowiedział, bo faktycznie przewidzieć wojne w niedługim czasie przed nią nie wymagało zdolności nadprzyrodzonych, ale inne rzeczy które przepowiedział a żeby sie wszystkie sprawdziły potrzebowałyby niewiarygodnego szczęścia i przypadku. Tak więc ja uważam że przepowiedział i posiadał pewne zdolności. No ale dobrze, przyszłosć Polski, drugą wojne przewidział, rozbiór, ale to juz było, i teraz nas nie interesuje. Interesuje nas co powiedział o dalszym losie naszego kraju. Ossowiecki mówi że Polska odegra bardzo wielką role w duchowym odrodzeniu świata oraz że będzie wzorem dla innych. Nie zapowiada on  Końca Świata, to fakt ale mówi że nasz kraj będzie zajmował w przyszłości bardzo ważną pozycje. Według mnie w niedalekiej przyszłości. Jest to o tyle ciekawe że jak wszyscy pamiętamy z ostatniego artykułu o Ojcu Czesławie Klimuszko to właśnie Klimuszko mówił coś zupełnie podobnego do tego co prorokował Ossowiecki. Czyli mamy dwuch wizjonerów zgadzających sie w kwesti przyszłosci naszego kraju. Trzeba tylko zauważyć że nie wspomina nic o przebiegunowaniach czy wojnach, no oprócz tej drugiej światowej. Ale to wynika raczej z faktu iż nie dotarłem i nie umieściłem tego w tym artykule, bo podejrzewam że na pewno miał coś do powiedzenia na ten temat. Na koniec takie stwierdzenie, że to kolejna osoba mówiąca że końca świata nie będzie, czy to w 2012 czy innym roku, co prawda nie mówi nic na ten temat ale przez to też nie potwierdza, natomiast daje nam nadzieje na przyszłość.
Aktualizacja jeszcze do tego posta odnośnie wybuchu II Wojny Światowej, ponieważ powszechnie uważa się że Ossowiecki przepowiedział wybuch wojny to można znaleźć w internecie informacje że ten wizjoner pomylił się i mówił że wojny nie będzie, otóż znalazłem taką właśnie informacje:
Na początku 1939 r. Ossowiecki zaczął doznawać wizji, w których cała Europa pogrążała się w wielkiej wojnie, której zwycięzcą zostanie Rosja. Pierwszą osobą, która dowiedziała się o mrocznej przepowiedni był ówczesny marszałek Polski Edward Rydz–Śmigły. Zgodnie z zapisami Ossowieckiego, marszałek wymógł na nim przysięgę, że ten nikomu nie powie o wojennych wizjach. Na swoich seansach Ossowiecki pytany o widmo wybuchu wojny, odpowiadał publiczności wymijająco.
Dziękuje za zwrócenie uwagi w komentarzach i ciesze się że myślę że udało się wyjaśnić tą kwestię, choc wiadomo że 100% pewności nigdy nie bedziemy mieli to uważam że to że Ossowiecki przepowiedział na prawdę wybuch wojny ale że nie miał o tym mówić jest dostatecznie prawdopodobne aby przyjąć że tak właśnie mogło być.
Zapraszam do komentowania:).

6 komentarzy:

  1. Wbrew temu co pisze się współcześnie, Ossowiecki nie przewidział II wojny światowej. Jeszcze w lipcu 1939 roku oficjalnie wypowiadał się, że "w tym roku wojny nie będzie" i że prawdziwe niebezpieczeństwo to rewolucja żółtej rasy:
    http://curioza.blogspot.com/2011/12/w-tym-roku-wojny-nie-bedzie.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Oficjalnie mówił że nkie będzie wojny dlatego ze, obiecał to gen.Rydz-Śmigły

    OdpowiedzUsuń
  3. wygląda że macie racje, jak będę miał chwilę wolnego to poprawie to. Dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. za mało informacji :P

    OdpowiedzUsuń
  5. O, rany. Ale ortografia. Tego się po prostu nie daje czytać bez obrzydzenia. Człowieku, do kogo ty to adresujesz? Do jakichś kiboli, kmiotów. Weź ty się i ogarnij. Gdyby nie te błędy, może bym przeczytał nawet do końca....

    OdpowiedzUsuń